sobota, 6 czerwca 2015

Rodowicz na urodzinach Kwaśniewskiej była w podróbce Moschino!

Pamiętacie moje artykuły o podróbkach Pietrasińskiej(link) i Jessici Mercedes(link)? Oto kolejny post z cyklu, tym razem przyłapałam diwę polskiej sceny Marylę Rodowicz.

Wydawałoby się, że 60-te urodziny Jolanty Kwaśniewskiej zebrały elitę, którą stać na wszystko...Nie dotyczy to jednak Maryli Rodowicz, która tym razem ewidentnie zaoszczędziła (ok. 7 tys. zł) na oryginale sukienki Moschino. Zresztą porównajcie sami, załączam poniżej zdjęcia oryginalnej kreacji włoskiej marki (można ją zakupić w kilku ekskluzywnych butikach online). Zwróćcie uwagę na detale. I tak w górnej części sukienki piosenkarki lamówka ma kolor czerwono-biały, w oryginale zawsze biały z szarym cieniowaniem. To jednak nie wszystko - u dołu po lewej stronie sukienki Pani Rodowicz widać powtarzalną literę M, co w oryginałach nie występuje...
Niestety gra nie była warta świeczki, zwłaszcza że ta podróbka dodatkowo mocno pogrubia diwę oraz  podkreśla brak talii.

PS. Zosia Ślotała jakiś czas temu doradzała piosenkarce w zakupach. Ciekawe czy to jej pomysł? Mam nadzieję, że nie...

Fot. via Fakt.pl

Oryginał:

















3 komentarze:

  1. A ja myślę, że to wcale nie musi być podróbka, a raczej nieudolna przeróbka krawcowej ( z dwóch sukienek uszyta jedna) Sukienka występuje do roz. 44, czyli wg włoskiej rozmiarówki jest to europejskie 40.. Ale z całą sympatią, wydaje mi się, że Pani Maryla, ma nieco większy rozmiar niż 40 czy nawet 44. Sądzę, że to właśnie w takiej przeróbce (i kompletnie złej stylizacji i do okazji i do figury) tkwi problem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Interesting :)
    BLOG M&M FASHION BITES : http://mmfashionbites.blogspot.gr/
    Maria V.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciężko ocenić czy to podróbka ale prawda jest taka że stylizacja jest ''taka sobie''...Jestem na NIE!

    OdpowiedzUsuń