czwartek, 3 października 2013

Black without competition



Fot. Łukasz Górski

Kiedyś nie lubiłam czerni, ale z czasem doceniam jej walory - jest elegancka i tym samym świetnie odnajduje się w przypadku nietypowego kroju, jaskrawe kolory często przegrywają w takim zestawieniu. W ogóle tej sukienki nie wyobrażam sobie w innym kolorze. W sumie od dawna marzyłam o sukience z baskinką, ale oczywiście nie chciałam pokazywać standardowej propozycji z sieciówki, więc znalazłam mniej znaną markę, która jednak może pochwalić się oryginalnymi rozwiązaniami. W tej sukience podoba mi się, że ubiera totalnie, jest również urozmaicona, bo prócz doskonale układającej się baskinki, ma ciekawe wycięcia, a dekolt zwraca uwagę za sprawą przezroczystej tkaniny. Ta sukienka na pewno podkreśli kobiecą sylwetkę, jednak uważam że nie warto dążyć do przesady, dlatego ten look nie został uzupełniony seksownymi szpilkami - wybór padł na sportowe buty na obcasie. Dzięki temu ta stylizacja nie jest schematyczna. Torebka ze wzorem skóry krokodyla uzupełnia outfit.

Sukienka/dress - Oh My Love 
Buty/shoes - Y-3 by Yohji Yamamoto via L'Avenue
Torebka/bag - vintage
Pierścionek/ring - Asos





wtorek, 17 września 2013

Pietrasińską obnażyła podróbka Georges Chakra - dosłownie i w przenośni!


Postanowiłam wprowadzić nowy cykl postów, które będą obnażać podróbki noszone przez polskie gwiazdy i celebrytów. Jako blogerka modowa uważam, że noszenie podróbek kreacji znanych projektantów to jawne wspieranie kradzieży czyjejś własności intelektualnej - uczyniła to tym razem Pani Monika Pietrasińska, zakładając na imprezę Vivy podróbkę kreacji Georges Chakra Couture. W oryginalnej sukni kreatora z kolekcji Spring 2013 pojawiła się natomiast Kelly Rowland na rozdaniu nagród Grammy. Przy czym w tej kolekcji nie ma krótkiej wersji sukni, co można łatwo sprawdzić. Prawnik Pani Pietrasińskiej wypowiedział się na temat komentarzy i zdjęć, które ponoć uwłaczają jej godności(pojawiła się nawet prośba o usunięcie zdjęć, na których widać intymne części ciała celebrytki w tejże sukience), sama Pani Pietrasińska twierdzi, że zdjęcia"naruszają jej dobre imię oraz prawo do intymności", a wystarczyło po prostu nie nakładać podróbki!

Gdyby ktoś nie był wtajemniczony, oto szerszy kontekst:
http://www.se.pl/rozrywka/plotki/obrazila-sie-ze-nie-zalozyla-majtek_350601.html


Ps. Jeśli już wypowiada się na ten temat prawnik Pani Pietrasińskiej, to ja mam do niego pytanie: 
-Co Pan powie na to, że Pana klientka nosi podróbki i tym samym wspiera kradzież własności intelektualnej projektanta Georges Chakra?

Kto wg Was lepiej wygląda Pietrasińska w podróbce, czy Kelly Rowland w oryginale? Pytanie retoryczne?



Dodam jeszcze, że kreacja Georges Chakra podczas pokazu miała 5 przezroczystych wstawek, które przecinały dekolt modelki jw., co łatwo zauważyć. Kelly Rowland z pewnością poprosiła kreatora o zmniejszenie ich do 3, bo ma większy biust niż modelka, taka drobna przeróbka jest naturalna na prośbę gwiazdy tego formatu.

O moim odkryciu napisali:

Kozaczek.pl z przekierowaniem na Zeberka.pl
http://www.zeberka.pl/art/monika-pietrasinska-w-podrobce-sukienki-georgesa-chakry-25641

Sophisti.pl
http://sophisti.pl/teraz-wy/pietrasinska-obnazona-w-podrobce-georges-chakrDJjA/

FAKT
http://www.fakt.pl/monika-pietrasinska-w-podrobce-kreacji-georges-chakra-couture,artykuly,419293,1.html

Pudelek
http://www.pudelek.pl/artykul/59101/pietrasinska_pokazala_wagine_w_podrobce/

Kobieta.onet.pl
http://kobieta.onet.pl/zycie-gwiazd/pietrasinska-miala-na-sobie-podrobke/c786y

Kobieta.wp.pl
http://kobieta.wp.pl/gid,16005963,img,16005993,kat,26405,title,Monika-Pietrasinska-miala-podrobiona-sukienke,galeriazdjecie.html?ticaid=111b2a

Telemagazyn
http://www.telemagazyn.pl/plotki/14986,odwazna-sukienka-moniki-pietrasinskiej-wzorowana-na-kreacji,id,t.html?sesja_gratka=c620a9a9c37bb8ba5cc55c4af8b93371

Flesik.pl
http://www.flesik.pl/pietrasinska-skopiowala-suknie-pokazujac-wagine/

niedziela, 15 września 2013

Nixie


Fot. Łukasz Górski
lukasz-gorski.pl

Tunika/tunic - Ayfee via www.lavenue.com
Bluzka pod tuniką/top under tunic - Reserved
Opaska/headband - Claire's
Kolczyki/earrings - Aldo
Torebka/bag - Batycki
Buty/shoes - Ruggeri

Polska jesień bywa zmienna - jednego dnia świeci słońce, a następnego dnia leje deszcz. Światło operuje już w zupełnie inny sposób, ale dzięki temu zrealizowaliśmy całkiem ciekawe zdjęcia. Żegnanie się z latem nie przychodzi łatwo, więc stylizacja jest typowo kwiatowa. Mam takie przeczucie, że lubię klimaty a la rusałka i w takim duchu jest ten look. Tym razem wpadła mi w oko plażowa, dość luźna tunika, którą postanowiłam wystylizować na koszulową sukienkę. Była zbyt przezroczysta, więc przydatny okazał się długi top założony pod spód. Tunika jest w uniwersalnym rozmiarze, w talii okazała się zbyt obszerna, pasek wydał mi się w tym przypadku zbyt oczywisty. Dlatego malutka torebka na długim, odpinanym pasku świetnie spełniła swoją rolę i tym samym została waist bag/bum bag. Zawsze polecam takie nietypowe rozwiązania. Ta torebka zawieszona na ramieniu zginęłaby w kwiatowym gąszczu wzorzystej tuniki, a w tym wydaniu stała się znacznie bardziej praktyczna. Rusałka oczywiście musi mieć wianek we włosach, ja proponuję kwiatową opaskę, której kolory idealnie zgrywają się z dużymi kolczykami z barwionych piór. Letnie sandałki z różowymi paseczkami są na niewielkim obcasie (4 cm), dzięki czemu nie chodziłam po trawie niczym czapla ;)













czwartek, 29 sierpnia 2013

I love Castelbajac










Louvre

Arc de Triomphe du Carrousel

Centrum Pompidou

Centrum Pompidou

Centrum Pompidou/Wystawa Roy'a Lichtensteina

Place Vendome i rysunek charakterystyczny dla Castelbajaca

Fot. Ewelina Osmólska

W Paryżu ostatni raz byłam w październiku 2006 r. - akurat trwał Fashion Week, więc załapałam się na pokaz Gasparda Yurkievicha Spring/Summer 2007, co było bezpośrednio związane z konkursem magazynu Glamour, który po prostu wygrałam. To tak na marginesie. Bo tym razem mój wyjazd do Paryża był niczym wyprawa do Mekki - Mekki mody, chociaż moim punktem docelowym był przede wszystkim butik JC de Castelbajaca, który jest moim ulubionym zagranicznym projektantem. Zanim jednak dotarłam do jego sklepu, po kilku dniach intensywnego zwiedzania Paryża, miałam okazję dosłownie podążać jego tropem - pierwszego dnia na Place Vendome natknęłam się na jego rysunek kredą. Projektant od czasu do czasu pozostawia po sobie taki właśnie ślad na paryskich budynkach, rysunki w tym stylu pojawiają się w jego kolekcjach, ale także na meblach, które sygnuje. Następnie odwiedziłam Centrum Pompidou, prócz wystawy stałej obejrzałam ogromną ekspozycję dzieł Roy'a Lichtensteina i znowu podążałam tropem Castelbajaca, który był na tej wystawie 2-3 tygodnie wcześniej, aby wystąpić w dokumencie Canal+ "Visite Privee: Roy Lichtenstein". Tu można obejrzeć => ZWIASTUN z projektantem. Ta wystawa miała dla mnie ogromne znaczenie, bo Lichtenstein jest wielką inspiracją również dla mnie. Tak więc gdy już dotarłam do butiku Castelbajaca na Rue des Saint Peres byłam nieco oszołomiona, mogłam z bliska zobaczyć, dotknąć i przede wszystkim przymierzyć co tylko chciałam. Przyznaję byłam w swoim żywiole :) Oczywiście na tę okazję założyłam sukienkę Castelbajaca ze wzorem Lego, którą uwielbiam, bo można ją stylizować na kilka sposobów. Po wizycie w butiku znalazłam jeszcze czas na zwiedzanie Luwru, byłam tam drugi raz, ale wciąż jest niedosyt. 

Fantastycznie bawiłam się w Paryżu - polecam to miasto ludziom, którzy kochają modę i sztukę, na pewno nie zawiodą się :)

sukienka ze wzorem Lego - JC de Castelbajac
buty - czeszki Dagrod
top typu bandeu - C&A
torebka - Bee-Line Acc.














środa, 21 sierpnia 2013

Aquaboulevard









Byłam w Paryżu kolejny raz, to miasto jest niesamowite i pełne atrakcji  - tym razem już nie tylko zwiedzałam, ale również zostałam zaciągnięta do parków rozrywki. Bawiłam się jak dziecko w Disneylandzie, Parku Asterixa oraz Aquaboulevard, który polecam wszystkim żądnym wodnych rozrywek. A wracając do mody - na moim blogu nie było jeszcze propozycji stroju kąpielowego, a więc zdecydowałam, że jednak pojawi się taki post. Mój ulubiony model stoju to monokini, które nie jest sztampowym strojem kąpielowym, jest mniej więcej po środku - nie zakrywa zbyt wiele i nie odkrywa zbyt wiele, a mimo to podkreśla walory sylwetki. Odpowiednio dobrany strój to skarb. Ja oczywiście wybrałam czerwony. Zależało mi na tym, aby był estetyczny, poza tym chciałam w nim wyglądać, jak sympatyczna dziewczyna z sąsiedztwa, a nie jak przerysowana Miss Bikini. Mam nadzieję, że mi się udało? :)

Strój kąpielowy - IDM Fashion
Okulary - Asos

czwartek, 18 lipca 2013

Red Mania




Zawsze wydawało mi się, że fioletowy jest moim ulubionym kolorem, jednak patrząc na częstotliwość z jaką kupuję czerwone rzeczy, muszę stwierdzić, że jestem wielką fanką czerwieni. W zasadzie rzadko łączę ten kolor z innymi barwami, a to dlatego, że jest w nim coś absolutnego i nie lubię zakłócać tej perfekcji. Mimo to nie zapominam o łączeniu różnych faktur. W tej stylizacji sukienka typu hi low znalazła się w centrum uwagi nie bez powodu - ładnie odkrywa dekolt i ramiona za sprawą gorsetowego kroju, wszyte fiszbiny i drapowania są atutem tej sukienki. Mimo to długi tren jest moim ulubionym elementem tej kreacji, gdy unosi się na wietrze wygląda po prostu zjawiskowo, a całość jest elegancka i sexy zarazem. Ten look tworzy również duża, czerwona kokarda z rafii ozdobiona piórkami i tasiemką, jest spektakularna i przyciąga wzrok. Dzięki temu, że sukienka i fascynator są w podobnym kolorze, nie ma poczucia przesadnej krzykliwości tego zestawu, cóż to prawda - czasem mniej znaczy więcej. Dlatego buty typu peep-toe są również czerwone, jedynie torebka puzderko łączy czerwień, róż i zieleń, aby można było chociaż na moment oderwać wzrok od absolutnej czerwieni.

Sukienka/dress - TFNC
Fascynator/fascinator - Asos
Buty/ shoes - Gabor
Torebka/bag - Aldo

czwartek, 20 czerwca 2013

Peas of fun


Fot. Ewelina Osmólska

Kombinezon - Papaya
Opaska - no name
Buty - vintage z szafy cioci
Torebka - Bee-Line Acc.


Czerwony i fioletowy to moje ulubione kolory, jednak muszę przyznać, że czerwony zawsze robi największe wrażenie, bo jest niesamowicie wyrazisty. Białe groszki w tym przypadku są na drugim planie, bo akcesoria i paznokcie są także czerwone. W tej stylizacji trudno nie doszukać się inspiracji stylem pin-up - kombinezon, szorty i kwiat we włosach świetnie przywołują estetykę lat 50-tych. Kropki spodobają się fankom retro. Jednoczęściowy kombi ma swój niepowtarzalny urok, jest wiązany w talii, więc podkreśla proporcje sylwetki, a także eksponuje nogi. Ramiączka ma również regulowane. Idealny na upał, ubiera kompleksowo - propozycja dla tych, którzy nie przepadają za zestawami typu bluzka+spódnica lub spodnie. Do tego czerwona torebka w urocze serduszka oraz buty. Istotnym elementem stylizacji jest duży kwiat z satyny, który zwraca uwagę, polecam tego typu zabawę z opaskami dla dziewczyn, które nie lubią lub nie potrafią czesać się w fantazyjny sposób. Efekt jest zawsze spektakularny, a sama opaska to banalny twór ;) Sam kwiat kupiłam w sklepie z akcesoriami do włosów, aby lepiej się trzymał przypięłam go do opaski oklejonej przeze mnie czerwoną taśmą. Wszystko pod kolor. I na koniec oczywiście czerwona szminka, bez której ten look nie byłby perfect!