fot. Paulina Matuszelańska
Moje zdjęcie z tą stylizacją znalazło się również na stronie WWD - Women's Wear Daily, ten wydawca reprezentuje m.in. Vogue oraz Vanity Fair, także miłe wyróżnienie :)
Futerko/Faux fur - F&F
Koszula/Blouse - Monnari
Spodnie/Trousers - Vera Mont vintage
Kopertówka/Clutch - Dior vintage
Daszek/Visor - Kangol
Buty/Shoes - Sally O'Hara
Pasek - perły/Belt - pearls - no name
Rękawiczki/Gloves - vintage
Z futerkiem, jak widać nie rozstałam się kolejnego dnia Fashion Week, ale dlatego że jestem zmarźlakiem i zbyt wczesna zima nie pozostawiła mi wyboru. Chociaż podziwiam damy ekstremalne, które tego dnia mimo śniegu z deszczem zdecydowały się na gołe nogi i szpilki z odkrytymi palcami. Ja staram się nie mylić pór roku - zima to zima, a lato to lato. Tak więc nie jestem fashion victim. Ba nawet nie posiadam zdjęć na "faszyn ściance"! Chociaż paradoksalnie muszę przyznać, że jednolite tło jest wskazane, aby móc skupić się na detalach stylizacji. Pełen naturalizm zdjęć robionych wśród ludzi niestety nie bardzo spełnia swoją funkcję, co trochę odczułam, aczkolwiek mam nadzieję, że pierwszy plan jest jednak widoczny i nie jestem niczym Wally, którego nie można odszukać na rysunku ;)
Wracając do stylizacji - bardzo lubię połączenia tkanin i materiałów o zróżnicowanej fakturze, uważam że jedwabna bluzka Monnari doskonale wygląda w zestawieniu z futerkiem - to co "ciężkie" musi znaleźć sprzymierzeńca w tym, co delikatne. Daszek z angory jest totalnie zimowy i bardzo go lubię, jest przyjemny w dotyku - jest w nim urocza lekkość. Pasek z plastikowych pereł to z kolei pomysł, który powstał w ułamku sekundy, po prostu czegoś mi brakowało na wysokości bioder. W kobiecej modzie uwielbiam to, że brak funkcjonalności to w zasadzie podstawa fajnych akcesoriów, chociaż w tym przypadku przez perełkową pętelkę mogę przełożyć rękę - tak banalne, że aż fajne ;) I oczywiście nie mogę nie wspomnieć o wspaniałej kopertówce Diora - cudowny vintage, moja unikalna zdobycz. Dobrze zachowany vintage potrafi jednak zadać szyku.
A propos "Find Wally" - zabawne, że ten rysunek znalazłam przypadkiem, wygląda prawie jak Showroom na Fashion Week :D

















































